Spojrzenie na niepełnosprawność

W Polsce żyje blisko 5 milionów osób niepełnosprawnych, co stanowi około 15% społeczeństwa. Pozostałe 85% niewiele wie o niepełnosprawności człowieka. Każdy z nas ma jednak jakiś pogląd na ludzkie upośledzenia. I tak wytworzyły się funkcjonujące w życiu codziennym modele niepełnosprawności. Model medyczny oznacza postrzeganie jej jako "przypadku", "choroby". Stan zdrowia jest więc ważniejszy niż sama osoba. Jest to model negatywny, ponieważ zmierza do generalizowania ułomności, podczas gdy każdy człowiek jest inny, unikalny i posiada odmienne doświadczenia. Model administracyjny, związany ściśle z polityką rządu, narzuca władzom lokalnym decyzje uzależnione od tych podejmowanych przez ministerstwa. Może być on pozytywny lub negatywny. Zależy to od sytuacji ekonomicznej kraju i punktu widzenia poszczególnych decydentów. Model charytatywny oznacza dawanie pieniędzy. Wiele osób daje pieniądze z tzw. szlachetnych pobudek, co pozwala im również mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Model ten może być postrzegany jako negatywny, ponieważ nie zachęca ludzi do brania odpowiedzialności za innych. I ostatni model społeczny, najbardziej pożądany. Koncentruje się na człowieku, a w dalszej kolejności na niepełnosprawności. Uznaje, że za nią odpowiedzialne jest społeczeństwo. Osoba niepełnosprawna ma takie same prawo do wykształcenia, mieszkania, transportu i usług jak ludzie zdrowi. Sama wie najlepiej, jakie są jej potrzeby.

Stereotypu nie można zniszczyć, można go zmieniać. Od lat istnieje w Polsce przekonanie, że osoba niepełnosprawna jest INNA. Naprawdę jesteśmy tacy sami, a różnice jakie między nami występują dotyczą sprawności naszych zmysłów, kończyn, fizyczności. Mamy takie same potrzeby i emocje, podobnie czujemy i postrzegamy świat. Myślę, że ludzie niepełnosprawni widzą go bardziej, głębiej. Uszkodzony zmysł, upośledzone myślenie, kalectwo narządu ruchu sprawiają, że zdrowa część człowieka odbiera otoczenie w sposób szczególny. Widzi, słyszy, czuje to co dla ludzi sprawnych jest nieistotne lub niemożliwe do zaobserwowania.

Często boimy się ludzi dotkniętych upośledzeniami, a szczególnie tych niepełnosprawnych mentalnie. To naturalna postawa. Człowiek zawsze boi się tego, czego nie zna. Nie znamy ludzi okaleczonych. W przedszkolu, w szkole, na studiach i w pracy nie stykaliśmy się z niepełnosprawnością kolegów. Obejmowała ich szczelnie segregacyjna edukacja i renta inwalidzka. Po transformacji ustrojowej upośledzenia zaczęły być widoczne. Najpierw na ulicy, w klasach integracyjnych, powoli na uczelniach i w zakładach pracy chronionej. Nadal jednak hasło "NIEPEŁNOSPRAWNI NORMALNA SPRAWA" pozostaje profesjonalnie przygotowanym tytułem. Mówiąc do osoby niewidomej "Zobacz" czujemy się zażenowani. Nasze zakłopotanie zniewala nas, gdy mamy się przywitać z człowiekiem dotkniętym niedowładem rąk. Jesteśmy przerażeni mimowolnymi ruchami ciała i mimiką ludzi z niedorozwojem umysłowym, którzy bełkocząc próbują nam coś powiedzieć.
Społeczeństwo ludzi sprawnych ma obowiązek zmieniać świat wypełniony niedostępnym transportem, segregacją edukacją, izolacją, przeszkodami. Ma także nakaz moralny zmieniać stereotypy i walczyć z uprzedzeniami. Takie zadania w pierwszej kolejności stoją zawsze przed społecznymi elitami.

Sprawdź aktualne oferty
pracy i dołącz
do naszego zespołu!

 

Dysponujesz wolnym lokalem handlowym?
Chcesz dołączyć do grupy Aptek ZDROWIE?
Sprawdź naszą ofertę.

Z każdą nową apteką
jesteśmy bliżej Ciebie,
sprawdź nasze lokalizacje!