Osoby z uszkodzonym słuchem nie wyróżniają się z otoczenia. Nie poruszają się na wózku, nie noszą białej laski, nie są możliwe do wyróżnienia na pierwszy rzut oka. Aparaty słuchowe, które kiedyś dzięki swym rozmiarom i wadze wyróżniały osoby z uszkodzonym słuchem, dziś są praktycznie niewidoczne. Dlatego też ujawnienie faktu, że klient ma problemy ze słuchem, zawsze jest związane z zaskoczeniem i często spontaniczną, niekoniecznie życzliwą reakcją. Niewątpliwie taka negatywna reakcja rzadziej ma miejsce w aptece, bowiem dystrybucja leków jest pewnego rodzaju służbą społeczną i znajdują w niej swe miejsce na ogół osoby życzliwe dla otoczenia, ponadto farmaceuta ma wyższe wykształcenia i związany z tym faktem wysoki poziom kultury osobistej. (…)
Osoby słabosłyszące
Osoby słabosłyszące są osobami niepełnosprawnymi. Ich problemy w komunikowaniu się są możliwe do rozwiązania, wymagają jednak nie tylko odpowiednich warunków akustycznych, oprzyrządowania technicznego, ale także życzliwości otoczenia. (…)
Komunikowanie się
Problem powstaje w momencie, gdy następuje sytuacja braku zrozumienia przez klienta wypowiedzi farmaceuty. Co robić? Jeśli pacjent prosi o powtórzenie tego, co teoretycznie powinien był usłyszeć, to jest oczywiste, że ma ku temu powody, a zatem powtarzając swoją wypowiedź, należy już uczynić to w sposób specjalny, głośno i wyraźnie, zwracając się twarzą do pacjenta tak, aby widział on dobrze usta farmaceuty. Równocześnie należy obserwować zachowanie pacjenta – czy rzeczywiście zrozumiał, czy tylko udaje, ze rozumie. Jeśli mamy wątpliwości, trzeba natychmiast zaoferować się z napisaniem na kartce tego, czego pacjent powinien się dowiedzieć, zrobić to (na wszelki wypadek dużymi, czytelnymi literami, bo może ma równie problem ze wzrokiem) i pokazać mu z bliska kartkę. (…)
Osoby głuchonieme
Osoby niesłyszące, głuche czy głuchonieme (używamy różnych terminów, ale chodzi o te same osoby, które posługują się głównie lub wyłącznie językiem migowym) nie są osobami niepełnosprawnymi, lecz mniejszością językową, posługującą się językiem odmiennym od większości – językiem migowym. Osoba, którą uważamy za niepełnosprawną, jest nią praktycznie w każdej sytuacji. Osoba głuchoniema jest natomiast „niepełnosprawna” tylko wśród słyszących. W otoczeniu osób niesłyszących jest sprawna na równi z innymi, podczas gdy znajdująca się wśród niesłyszących osoba słysząca sama staje się osoba niepełnosprawną, bo nie potrafi porozumieć się z otoczeniem. Jest to udziałem ogromnej większości tej populacji. (…)
Komunikowanie się
Charakterystyczną cechą pacjenta głuchoniemego jest próba porozumienia się poprzez podanie kartki z nazwą leku. Jeśli pacjent ma receptę – często także osoba słysząca i mówiąca podaje ją bez słowa – wówczas rozpoznanie następuje dopiero wtedy, gdy trzeba będzie podjąć próbę kontaktu. Jeśli próba słownego komunikowania się jest nieskuteczna – należy sięgnąć po wizualne metody kontaktu. Jeśli chodzi tylko o przekazanie ceny leku, należy pokazać ręką ekranik kasy fiskalnej, lub nawet odwrócić go w stronę pacjenta. (…) W innych przypadkach trzeba wziąć papier i długopis i napisać, o co chodzi. Trzeba jednak pamiętać o tym, że osoby niesłyszące posługują się językiem migowym, który nie tylko charakteryzuje się inną formą przekazu, ale również całkowicie odmienną gramatyką.

